Ostatnie wydarzenia w Watykanie sprowokowały dyskusję na temat wpływów tajnych organizacji na Kościół. Czy możliwe jest, aby decyzja Benedykta XVI o rezygnacji ze sprawowania posługi Piotrowej była efektem oddziaływania czynników zewnętrznych na Stolicę Apostolską? Jedna z upowszechnianych od dawna teorii spiskowych, która w związku z ostatnimi wydarzeniami trafiła teraz na żyzną glebę, zakłada, że to, co teraz obserwujemy, to efekt programowego wykańczania Kościoła przez iluminatów. Czy jest w tym choćby ziarnko prawdy?
Popularni pisarze, tacy jak: David Icke, Texe Marrs czy Mark Dice, uważają, że teorie na temat iluminatów nie są wyssane z palca. Ich hipotezy podsycane są przez twórcę bestsellerów Dana Browna. Zwolennicy teorii spiskowych sugerują, że wiele wydarzeń, jakie mają miejsce na świecie, to właśnie efekt aktywności spadkobierców iluminatów bawarskich, którzy zaznaczają swoje wpływy we wszystkich sferach życia, m.in. w Kościele.
Pod hasłem "iluminaci" kryją się tajne organizacje, które na przestrzeni wieków stawiały sobie jako cel np. rozwój nauki i krzewienie idei oświeceniowych (Iluminaci Bawarscy) lub zrzeszały przedstawicieli dziedzin paranaukowych (Iluminaci Awiońscy). Najwięcej kontrowersji narosło właśnie wokół tych pierwszych. Dziś nie brakuje teorii, wg których tajny Zakon Iluminatów został założony po to, aby zniszczyć Kościół katolicki, a także przejąć kontrolę nad całym światem. Środkami, które miały im pomoc w realizacji założeń, były wiedza i pieniądze. Zgodnie z niektórymi teoriami, organizacja miała przetrwać wieki, a jej siedzibą miał być zamek znajdujący się nieopodal miejsca zamieszkiwanego przez papieża.
Wśród internatów można znaleźć dziesiątki opinii, które starają się umocnić zasadność wysuwania takich twierdzeń. Dowiedzieć się możemy m.in., że Watykan jest w tej chwili światową stolicą iluminatów, którzy do 1843 r. byli zagorzałymi wrogami Kościoła katolickiego. Potem Watykan, który borykał się z problemami finansowymi, miał otrzymać pożyczkę od Karla Rothschilda. Od tamtej pory miał się rozpocząć rzekomy mariaż Stolicy Piotrowej z rodem Rothschildów, którego patriarchą był Mayer Amschel Rothschild - jeden z najbardziej wpływowych biznesmenów wszech czasów, a także członek Zakonu Iluminatów.
Dowodów na wpływy iluminatów w Watykanie ma być mnóstwo. Zwolennicy teorii spiskowych sugerują, że to właśnie iluminaci byli odpowiedzialni za nagłą śmierć Jana Pawła I, który zmarł zaledwie po 33 dniach pontyfikatu. Dlaczego tak się stało? Jednym z pierwszych celów, które postawił sobie "Uśmiechnięty Papież", miało być zbadanie malwersacji finansowych, do jakich dochodziło w Watykanie, a także usunięcie masonów z wysokich stanowisk, jakie mieli piastować w Kościele.
Także ostatnie wydarzenia w Watykanie mają świadczyć o dużym wpływie iluminatów na tamtejszą sytuację - afera Vatileaks, rezygnacja Benedykta XVI z dalszego sprawowania funkcji papieża, a nawet symboliczne znaki, które pojawiły się tuż po ogłoszeniu decyzji przez Ojca Świętego - to wszystko ma świadczyć o znaczących wpływach iluminatów w Stolicy Apostolskiej, którzy od wewnątrz starają się unicestwić Kościół.
Świeccy publicyści sugerują nawet, że obecnie możemy obserwować "chocholi taniec" Kościoła, za który także odpowiadają iluminaci. Dzięki ich aktywności wielu katolików zamieniło się w istoty, które paradoksalnie interesuje tylko to, co jest "tu i teraz", kiedy chodzi o losy Wspólnoty. Nie obchodzi ich natomiast jej dalsza przyszłość. Dziennikarz z serwisu pravda.ru sugeruje nawet, że wierni, kiedy zdecydują się już nawet na jakąś inicjatywę - jak np. tę, która miała miejsce niedawno we Francji, kiedy tłumy katolików protestowały przeciwko adopcji dzieci przez pary homoseksualne - to często pozostają w tej walce osamotnieni i nie mogą liczyć na wsparcie hierarchów kościelnych.
Gdyby tego wszystkiego było mało, Kościół stał się dziś jedną z nielicznych organizacji, której członków można - często bezkarnie lżyć i prześladować. W wielu zakątkach świata niszczone są kościoły czy przedmioty sakralne. Ale niektórzy wciąż zdają się tego nie zauważać.
Czy rzeczywiście to wszystko, co możemy obserwować, to sprawka iluminatów - jak twierdzą zwolennicy teorii spiskowych, a coraz częściej także dziennikarze? Nieco inne wytłumaczenie tych wszystkich problemów, z jakimi boryka się Kościół, mają sami duchowni. Gabriele Amorth, który sprawuje funkcję głównego egzorcysty Watykanu, w jednym z wywiadów podkreślił, że wewnątrz Kościoła działa sam diabeł. Ojciec Amorth powiedział, że ofiarami mocy szatańskich padają nie tylko ludzie, którzy w swoim życiu zbłądzili, ale również ci, którzy zawierzyli swoje życie Bogu. Jego diagnoza okazała się jednak znacznie bardziej radykalna, bo dotyczyła też sytuacji wewnątrz struktur Kościoła.
"Diabeł mieszka w Watykanie i każdy może zobaczyć tego skutki" - powiedział cytowany przez The Daily Telegraph duchowny, którego wypowiedź obiegła światowe serwisy. "Szatan może pozostawać w ukryciu, mówić różnymi językami, a nawet okazywać współczucie."
Źródło: niewiarygodne.pl
Popularni pisarze, tacy jak: David Icke, Texe Marrs czy Mark Dice, uważają, że teorie na temat iluminatów nie są wyssane z palca. Ich hipotezy podsycane są przez twórcę bestsellerów Dana Browna. Zwolennicy teorii spiskowych sugerują, że wiele wydarzeń, jakie mają miejsce na świecie, to właśnie efekt aktywności spadkobierców iluminatów bawarskich, którzy zaznaczają swoje wpływy we wszystkich sferach życia, m.in. w Kościele.
Pod hasłem "iluminaci" kryją się tajne organizacje, które na przestrzeni wieków stawiały sobie jako cel np. rozwój nauki i krzewienie idei oświeceniowych (Iluminaci Bawarscy) lub zrzeszały przedstawicieli dziedzin paranaukowych (Iluminaci Awiońscy). Najwięcej kontrowersji narosło właśnie wokół tych pierwszych. Dziś nie brakuje teorii, wg których tajny Zakon Iluminatów został założony po to, aby zniszczyć Kościół katolicki, a także przejąć kontrolę nad całym światem. Środkami, które miały im pomoc w realizacji założeń, były wiedza i pieniądze. Zgodnie z niektórymi teoriami, organizacja miała przetrwać wieki, a jej siedzibą miał być zamek znajdujący się nieopodal miejsca zamieszkiwanego przez papieża.
Wśród internatów można znaleźć dziesiątki opinii, które starają się umocnić zasadność wysuwania takich twierdzeń. Dowiedzieć się możemy m.in., że Watykan jest w tej chwili światową stolicą iluminatów, którzy do 1843 r. byli zagorzałymi wrogami Kościoła katolickiego. Potem Watykan, który borykał się z problemami finansowymi, miał otrzymać pożyczkę od Karla Rothschilda. Od tamtej pory miał się rozpocząć rzekomy mariaż Stolicy Piotrowej z rodem Rothschildów, którego patriarchą był Mayer Amschel Rothschild - jeden z najbardziej wpływowych biznesmenów wszech czasów, a także członek Zakonu Iluminatów.
Dowodów na wpływy iluminatów w Watykanie ma być mnóstwo. Zwolennicy teorii spiskowych sugerują, że to właśnie iluminaci byli odpowiedzialni za nagłą śmierć Jana Pawła I, który zmarł zaledwie po 33 dniach pontyfikatu. Dlaczego tak się stało? Jednym z pierwszych celów, które postawił sobie "Uśmiechnięty Papież", miało być zbadanie malwersacji finansowych, do jakich dochodziło w Watykanie, a także usunięcie masonów z wysokich stanowisk, jakie mieli piastować w Kościele.
Także ostatnie wydarzenia w Watykanie mają świadczyć o dużym wpływie iluminatów na tamtejszą sytuację - afera Vatileaks, rezygnacja Benedykta XVI z dalszego sprawowania funkcji papieża, a nawet symboliczne znaki, które pojawiły się tuż po ogłoszeniu decyzji przez Ojca Świętego - to wszystko ma świadczyć o znaczących wpływach iluminatów w Stolicy Apostolskiej, którzy od wewnątrz starają się unicestwić Kościół.
Świeccy publicyści sugerują nawet, że obecnie możemy obserwować "chocholi taniec" Kościoła, za który także odpowiadają iluminaci. Dzięki ich aktywności wielu katolików zamieniło się w istoty, które paradoksalnie interesuje tylko to, co jest "tu i teraz", kiedy chodzi o losy Wspólnoty. Nie obchodzi ich natomiast jej dalsza przyszłość. Dziennikarz z serwisu pravda.ru sugeruje nawet, że wierni, kiedy zdecydują się już nawet na jakąś inicjatywę - jak np. tę, która miała miejsce niedawno we Francji, kiedy tłumy katolików protestowały przeciwko adopcji dzieci przez pary homoseksualne - to często pozostają w tej walce osamotnieni i nie mogą liczyć na wsparcie hierarchów kościelnych.
Gdyby tego wszystkiego było mało, Kościół stał się dziś jedną z nielicznych organizacji, której członków można - często bezkarnie lżyć i prześladować. W wielu zakątkach świata niszczone są kościoły czy przedmioty sakralne. Ale niektórzy wciąż zdają się tego nie zauważać.
Czy rzeczywiście to wszystko, co możemy obserwować, to sprawka iluminatów - jak twierdzą zwolennicy teorii spiskowych, a coraz częściej także dziennikarze? Nieco inne wytłumaczenie tych wszystkich problemów, z jakimi boryka się Kościół, mają sami duchowni. Gabriele Amorth, który sprawuje funkcję głównego egzorcysty Watykanu, w jednym z wywiadów podkreślił, że wewnątrz Kościoła działa sam diabeł. Ojciec Amorth powiedział, że ofiarami mocy szatańskich padają nie tylko ludzie, którzy w swoim życiu zbłądzili, ale również ci, którzy zawierzyli swoje życie Bogu. Jego diagnoza okazała się jednak znacznie bardziej radykalna, bo dotyczyła też sytuacji wewnątrz struktur Kościoła.
"Diabeł mieszka w Watykanie i każdy może zobaczyć tego skutki" - powiedział cytowany przez The Daily Telegraph duchowny, którego wypowiedź obiegła światowe serwisy. "Szatan może pozostawać w ukryciu, mówić różnymi językami, a nawet okazywać współczucie."
Źródło: niewiarygodne.pl